Artykuł analizuje globalne modele opodatkowania pustostanów, przeciwstawiając skuteczny system fiskalny Francji niewydolnym sankcjom administracyjnym Berlina. Autor sugeruje, że Polska powinna czerpać z wzorców francuskich, stawiając na jasne deklaracje i silne bodźce ekonomiczne zamiast trudnych do egzekwowania kar.
Dyskusja o podatku od pustostanów coraz częściej pojawia się w debacie publicznej. W obliczu rosnących cen najmu, ograniczonej podaży mieszkań i kapitału zamrożonego w nieużywanych lokalach, państwa szukają narzędzi, które mogłyby zwiększyć rotację zasobu mieszkaniowego. Jednym z nich jest opodatkowanie pustych nieruchomości, rozwiązanie stosowane już w wielu krajach, choć przybierające różne formy, zależnie od lokalnych realiów, skali problemu i strategii fiskalnej danego państwa. Francja stawia na centralny podatek, motywując właścicieli trzeci i kolejnych mieszkań do ich udostępnienia. Niemcy próbują działać poprzez sankcje administracyjne, a część miast w USA stosuje lokalne opłaty i ryczałty w zależności od wielkości nieruchomości i czasu przez jaki nie jest ona wykorzystywana. Każdy z modeli opiera się na innym założeniu: fiskalnym, społecznym lub urbanistycznym.
Analiza tych systemów pozwala odpowiedzieć na pytanie, czy podatek od pustostanów faktycznie działa, jakie mechanizmy stosują poszczególne kraje oraz czego mogłaby się nauczyć Polska, jeśli zdecyduje się na podobne rozwiązanie.
Zapraszamy do wysłuchania 31. odcinka podcastu z Piotrem Semeniukiem.
Rosnące ceny najmu, zbyt mała liczba mieszkań i gromadzenie nieruchomości w celach pasywnej inwestycji sprawiają, że wiele krajów zaczyna interesować się podatkiem od pustostanów. Jego sens jest prosty: przyspieszyć rotację mieszkań, zachęcić właścicieli do wynajmu i ograniczyć „leniwy kapitał”. Wbrew pozorom nie jest to wyłącznie kwestia fiskalna — państwa wykorzystują podatek jako narzędzie polityki społecznej i rynek najmu reaguje na to dość szybko.
Porównanie rozwiązań zagranicznych pokazuje jednak, że skuteczność zależy głównie od konstrukcji systemu i możliwości jego egzekwowania.
Podatek od pustostanów za granicąFrancja uchodzi za państwo, które wdrożyło podatek od pustostanów najpełniej i najbardziej systemowo. Obowiązuje on od trzeciego mieszkania — ustawodawca wychodzi z założenia, że każdy ma prawo posiadać lokal, w którym mieszka, oraz drugą rezydencję, np. wakacyjną. Dopiero kolejne nieruchomości muszą „pracować na siebie”, a ich niewykorzystywanie rodzi konsekwencje podatkowe. Stawki są progresywne. W pierwszych dwóch latach podatek narasta - drugi rok pustostanu oznacza już dwukrotność stawki z roku pierwszego. Od trzeciego roku utrzymuje się poziom około 34% wartości bazowej mieszkania. Taka konstrukcja sprawia, że trzymanie lokali niewynajętych staje się ekonomicznie nieopłacalne. Efekty są widoczne: tylko w 2023 roku budżet Francji zasiliło około 270 mln euro z tytułu tego podatku, co oznacza, że właściciele nie tylko odprowadzają daninę, ale przede wszystkim próbują jej uniknąć — oddając mieszkania na rynek najmu.
Warto zauważyć, że system francuski jest przemyślany również pod kątem wyjątków. Jeśli mieszkanie wymaga remontu, właściciel aktywnie próbuje je wynająć lub korzysta z niego jako drugiej rezydencji, może wykazać to przed fiskusem i zostać zwolniony z obowiązku podatkowego. Kluczowe jest jednak to, że ciężar dowodu leży po stronie podatnika — państwo zakłada, że kto nie chce płacić, powinien udowodnić zasadność swojej sytuacji. Dzięki temu system pozostaje zarówno skuteczny, jak i względnie uczciwy.
Niemcy, a szczególnie Berlin, postawiły nie na podatek, lecz na sankcję administracyjną. Teoretycznie kara za utrzymywanie pustostanu może sięgać nawet 500 000 euro. W praktyce system okazuje się być niewydolny — żeby kara działała, nizbędny jest aparat kontrolny, który umożliwi zidentyfikowanie pustostanów, prowadzenie postępowania, a następnie egzekwowanie sankcji. Statystyki mówią same za siebie. W 2023 roku nałożono w Berlinie jedynie trzynaście kar o łącznej wartości około 75 tysięcy euro. Oznacza to, że system istnieje bardziej jako symbol presji niż realny bodziec ekonomiczny. Właściciele nie czują ryzyka, ponieważ prawdopodobieństwo wykrycia naruszenia jest znikome. Model sankcyjny, bez wsparcia administracyjnego, stał się martwym przepisem.
W Stanach Zjednoczonych podatek od pustostanów nie funkcjonuje na poziomie federalnym. Jest domeną wybranych miast, które próbują regulować lokalne rynki najmu. W jednych miejscach danina jest symboliczna i skuteczność pozostaje niska, w innych - szczególnie tam, gdzie problem pustostanów jest ostry - urząd miasta prowadzi bardziej zdecydowaną politykę fiskalną i egzekucyjną. To jednak wciąż rozwiązania lokalne, zależne od budżetów samorządowych, ich zdolności administracyjnych i podejścia politycznego. Dlatego efekty są nierównomierne i nie można mówić o jednolitym modelu amerykańskim.
Zestawienie rozwiązań stosowanych we Francji i w Niemczech pokazuje, że nie wystarczy samo uchwalenie daniny lub sankcji — kluczowe jest jej egzekwowanie. System sankcyjny bez kontroli nie działa, a lokalne rozwiązania bez narzędzi fiskalnych są niewystarczające. Największą skutecznością charakteryzują się modele centralne, gdzie państwo kontroluje zasady, określa strefy, a podatek trafia do budżetu publicznego. Dane francuskie pokazują też, że regulacja rzeczywiście wpływa na podaż mieszkań — właściciele wolą wynająć nieruchomość, niż płacić wielokrotne daniny.
Podatek od pustostanów na świecie
| Kraj | Model | Stawka / mechanizm | Uwagi |
| Francja | Podatek centralny | 34% wartości rynkowej po 2 roku | Wyjątki: remont, próba wynajmu, druga rezydencja, wynajem 90 dni |
| Niemcy (Berlin) | Sankcja administracyjna | Kary do 500 000 € | System nieskuteczny - rocznie ok. 75 tys. € |
| USA | Podatki lokalne | Zależne od miasta | Cel: uwolnienie zasobu mieszkaniowego |
| Polska (propozycja) | Centralny podatek z delegacją dla stref | Mnożnik podatku od nieruchomości | Wyjątki jak we Francji - udokumentowane przesłanki |
Eksperci wskazują, że polskie warunki bardziej przypominają Francję niż Niemcy. System sankcyjny analogiczny do berlińskiego prawdopodobnie nie działałby w praktyce — wymagałby tysięcy kontroli, dokumentowania używania mieszkań i aparatu urzędniczego, którego realnie nie ma. Dużo bliższy polskim realiom wydaje się model oparty na podatku, deklaracjach składanych przez właścicieli i silnym ekonomicznym bodźcu, aby oddać mieszkanie na rynek.
Naturalną bazą mogłaby być wielokrotność podatku od nieruchomości — na przykład 20–30 razy wyższa niż standardowa stawka, różnicowana lokalnie zależnie od tego, jak wysokie są już istniejące daniny. Konstrukcja mogłaby przypominać francuską: obowiązek składania deklaracji, system wyjątków możliwych do wykazania przez podatnika oraz stosowanie podatku w strefach wyznaczonych przez ministra odpowiedzialnego za mieszkalnictwo — przede wszystkim w dużych miastach i miejscowościach turystycznych.
Podatek od pustostanów jest jednym z narzędzi przywracających rotację mieszkań i ograniczającym mrożenie zasobów. Tam, gdzie funkcjonuje centralnie, jak we Francji, przynosi realny efekt fiskalny i rynkowy. Tam, gdzie pozostaje sankcją teoretyczną, jak w Berlinie, jego wpływ jest symboliczny. Polska, jeśli zdecyduje się na takie rozwiązanie, prawdopodobnie powinna pójść drogą francuską: jednolite przepisy, odpowiednio wysoka stawka, obowiązek deklarowania pustostanu oraz system zwolnień obciążający właściciela dowodem. W innym scenariuszu byłaby to norma istniejąca wyłącznie na papierze.
Więcej ciekawych argumentów, przykładów i dyskusji o skuteczności podatku od pustostanów można znaleźć w najnowszym odcinku podcastu Pewnego Lokalu, w którym eksperci analizują modele zagraniczne i zastanawiają się, czy oraz w jaki sposób taki podatek powinien zostać wprowadzony w Polsce: https://youtu.be/jCCaMsyVKcE
Zapraszamy na odcinek podcastu nieruchomościowego o podatku od pustostanów
19. odcinek podcastu otwiera serię o podatkach w nieruchomościach. Zapraszamy.
Działamy na terenie całej Polski.
Możemy wykonać audyt nieruchomości w dowolnym terminie.
Nasi prawnicy są wyspecjalizowani konkretnie w prawie nieruchomości.
Ustandaryzowane raporty z analiz umów rezerwacyjnych i deweloperskich.
Doświadczenie z setek audytów technicznych i prawnych w jednym miejscu.
Na naszych kanałach pojawiła się druga część podcastu o podatku katastralnym. Zapraszamy.
Audyt nieruchomości to nie tylko równe posadzki i bezpieczne instalacje.
Kliknij na ikonę
żeby dowiedzieć się
więcej o usłudze!