Program Czyste Powietrze nadal dysponuje znaczącym budżetem i wypłaca dotacje, jednak droga od decyzji o remoncie do rozliczenia inwestycji pozostaje skomplikowana. Gminy wskazują przede wszystkim na długie oczekiwanie na pieniądze, konieczność wcześniejszego sfinansowania części kosztów, rozbudowany zakres prac oraz koszt audytu. Wyjaśniamy, gdzie zatrzymują się termomodernizacje i jak właściciel domu może ograniczyć ryzyko.
Program Czyste Powietrze miał przyspieszyć wymianę nieefektywnych źródeł ciepła i termomodernizację polskich domów jednorodzinnych. Środki są dostępne, umowy są podpisywane, a dotacje wypłacane. Mimo to coraz więcej właścicieli budynków rezygnuje z inwestycji jeszcze przed złożeniem wniosku.
Problemem nie jest wyłącznie jedna procedura albo jeden dokument. Wąskie gardła pojawiają się na całej drodze: podczas sprawdzania uprawnień, przygotowania audytu energetycznego, układania budżetu, wyboru wykonawcy, realizacji prac i rozliczenia dotacji.
Obejrzyj rozmowę naszych pracowników o termowizji.
Program nie jest więc „zamknięty” ani pozbawiony finansowania. Nie działa jednak w oczekiwanej skali jako prosty i powszechnie dostępny mechanizm modernizacji najgorzej ocieplonych budynków.
Ocena programu wymaga rozróżnienia dwóch kwestii. Pierwszą jest liczba zrealizowanych inwestycji, a drugą – dostępność wsparcia dla nowych beneficjentów.
Według danych Ministerstwa Klimatu i Środowiska opublikowanych 20 lipca 2026 r. w programie zawarto dotychczas 971 tys. umów, zakończono ponad 645 tys. przedsięwzięć i wypłacono prawie 22 mld zł. Obecna edycja dysponuje budżetem 10 mld zł z Funduszu Modernizacyjnego. W wersji obowiązującej od 31 marca 2025 r. przyjęto 70 tys. wniosków i podpisano 53 tys. umów o wartości 3,3 mld zł. To pokazuje, że program funkcjonuje, ale nie odpowiada jeszcze na pytanie, czy skutecznie uruchamia nowe termomodernizacje. Dane Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Niepokojący obraz przynosi badanie Polskiego Alarmu Smogowego przeprowadzone w czerwcu 2026 r. Odpowiedziało na nie 1469 gmin, czyli 59,3% wszystkich samorządów objętych ankietą. Aż 82% respondentów zaobserwowało spadek zainteresowania programem, natomiast 72% oceniło jego aktualną wersję źle albo średnio.
Według danych przedstawionych przez PAS do programu wpływało w tym czasie około 700–800 wniosków tygodniowo. Dla porównania w 2024 r. średnia miała przekraczać 5 tys. wniosków tygodniowo. Są to dane i oceny organizacji oparte na badaniu gmin, a nie bezpośrednie badanie wszystkich potencjalnych beneficjentów. Pokazują jednak skalę problemu dostrzeganego w lokalnych punktach obsługi programu. Wyniki badania 1469 gmin.
Gminy najczęściej wskazywały na długie oczekiwanie na zwrot kosztów. Kolejne miejsca zajęły szeroki zakres wymaganej modernizacji, konieczność opłacenia audytu z góry oraz zaangażowanie środków własnych.

W badaniu można było wskazać kilka odpowiedzi. Wyniki nie sumują się więc do 100% i pokazują, że problemy finansowe, techniczne i proceduralne zwykle występują jednocześnie.
Etap inwestycji Najważniejsza bariera Możliwa konsekwencja Jak ograniczyć ryzyko? Wstępna kwalifikacja Niejasności dotyczące dochodu, własności i statusu budynku Koszty poniesione przed potwierdzeniem podstawowych warunków Najpierw sprawdzić aktualne kryteria oraz dokumenty własności Audyt energetyczny Konieczność zapłaty przed otrzymaniem dotacji Rezygnacja z inwestycji lub przypadkowy dobór prac Zlecić audyt niezależnie od wykonawcy i omówić kilka wariantów modernizacji Budżet Wkład własny, limity kosztów oraz luka między płatnościami Brak środków na rozpoczęcie lub dokończenie remontu Przygotować kosztorys, harmonogram i rezerwę finansową Operator i wniosek Dokumentacja, korekty oraz dostępność pomocy Wydłużenie oceny wniosku Skompletować dokumenty przed podpisaniem umów z wykonawcami Wykonawca i prace Nieprecyzyjna umowa, jakość robót i niezgodność z audytem Obniżenie dotacji, poprawki albo problemy z rozliczeniem Powiązać płatności z etapami, odbiorami i wymaganymi parametrami Rozliczenie Faktury, protokoły, świadectwo, korekty i kontrola Opóźnienie wypłaty lub zmniejszenie dofinansowania Dokumentować inwestycję od pierwszego dnia i porównać wykonanie z wnioskiem
Pierwszym problemem jest ustalenie, czy właściciel i budynek spełniają wszystkie warunki programu. Znaczenie mają między innymi dochody, tytuł własności, czas posiadania nieruchomości, historia wcześniejszych dotacji oraz standard energetyczny domu.
Beneficjent może uzyskać ogólną informację, że prawdopodobnie kwalifikuje się do wsparcia. Nie zawsze oznacza to jednak pewność, że konkretny zakres prac zostanie zaakceptowany w oczekiwanej wysokości.
Powstaje ryzyko ponoszenia wydatków na dokumentację jeszcze przed uzyskaniem pełnego obrazu przedsięwzięcia. Dla osoby o ograniczonych dochodach nawet koszt przygotowawczy może być wystarczającym powodem do wycofania się z inwestycji.
Obowiązkowy audyt energetyczny ma określić stan domu, zapotrzebowanie na energię oraz uzasadniony zakres modernizacji. Chroni właściciela między innymi przed wymianą źródła ciepła bez wcześniejszego ograniczenia strat energii. Z technicznego punktu widzenia jest więc jednym z najważniejszych elementów programu.
Problemem jest moment poniesienia kosztu. Właściciel zamawia audyt przed uzyskaniem dotacji i przed ostatecznym potwierdzeniem opłacalności całego przedsięwzięcia. W badaniu gmin 74% respondentów uznało konieczność opłacenia audytu z góry za barierę.
Audyt nie powinien być traktowany jako dokument przygotowywany wyłącznie po to, aby spełnić wymaganie formalne. Powinien odpowiedzieć na praktyczne pytania:
Wykonujemy audyty energetyczne, które pomagają ustalić realny zakres termomodernizacji przed wyborem urządzeń i podpisaniem umowy z wykonawcą. Sam audyt nie gwarantuje przyznania dotacji, ale może ograniczyć ryzyko błędnej kolejności prac, przewymiarowania instalacji oraz nieplanowanych kosztów.
Aktualne zasady nadal przewidują obowiązek audytu energetycznego oraz wykonania świadectwa charakterystyki energetycznej po zakończeniu prac. Oficjalne informacje o zakresie dofinansowania.
Wskazanie przez 79% gmin „wymogu kompleksowej termomodernizacji” nie oznacza, że każdy beneficjent musi jednocześnie wykonać wszystkie możliwe prace. Zakres zależy od wyniku audytu, stanu energetycznego domu oraz wybranego wariantu przedsięwzięcia.
W praktyce budynek o bardzo wysokim zapotrzebowaniu na energię może jednak wymagać kilku działań: ocieplenia ścian i dachu, wymiany stolarki, modernizacji instalacji oraz wymiany źródła ciepła. Taka inwestycja daje większy efekt energetyczny, ale również znacznie zwiększa wartość remontu.
Pojawia się paradoks. Najubożsi właściciele często mieszkają w budynkach wymagających największych nakładów. Jednocześnie mają najmniejszą możliwość wyłożenia pieniędzy, uzyskania kredytu albo utrzymania rezerwy na nieprzewidziane wydatki. Program kierowany do osób zagrożonych ubóstwem energetycznym stawia więc przed nimi szczególnie wysoki próg wejścia.
Dofinansowanie obniża ostateczny koszt przedsięwzięcia, ale nie zawsze finansuje cały remont. Obowiązują limity kosztów kwalifikowanych, a ceny rynkowe mogą je przekraczać. Beneficjent pokrywa również wydatki nieobjęte programem oraz ewentualne różnice wynikające z wyboru droższego materiału lub urządzenia.
Prefinansowanie nie oznacza natomiast, że cała dotacja zostanie przekazana przed rozpoczęciem robót. W obecnym modelu zaliczka może wynieść do 35% przyznanej dotacji. Pozostała część jest rozliczana po wykonaniu odpowiedniego zakresu prac. Prefinansowanie i najwyższy poziom dofinansowania wymagają współpracy z operatorem programu. Informacje o operatorach.
Właściciel powinien zatem uwzględnić:
Brak takiego planu może doprowadzić do sytuacji, w której inwestycja jest rozpoczęta, ale właściciel nie ma pieniędzy na jej dokończenie.
System operatorów ma chronić osoby korzystające z najwyższego poziomu dotacji i prefinansowania. Operator pomaga przejść przez proces, ocenić zakres inwestycji, przygotować wniosek oraz rozliczyć przedsięwzięcie.
Skuteczność tego rozwiązania zależy jednak od dostępności operatora, jego doświadczenia i liczby obsługiwanych spraw. W dużej gminie albo przy niewystarczającej liczbie pracowników czas oczekiwania na pomoc może się wydłużyć. Właściciel domu w jednej gminie może otrzymać kompleksowe wsparcie, podczas gdy mieszkaniec innej lokalizacji będzie musiał znaczną część procedury przejść samodzielnie.
Operator nie zastępuje również audytora, projektanta, inspektora ani wykonawcy. Nie przejmuje całego ryzyka technicznego i finansowego inwestycji.
Nawet prawidłowy audyt i kompletny wniosek nie wystarczą, jeżeli prace zostaną wykonane niezgodnie z dokumentacją. Do częstych zagrożeń należą:
Umowa z wykonawcą powinna zawierać szczegółowy zakres, parametry materiałów i urządzeń, terminy, warunki odbioru oraz zasady płatności. Najbezpieczniej powiązać kolejne płatności z zakończeniem i odebraniem poszczególnych etapów.
W przypadku urządzeń objętych takim wymogiem trzeba również sprawdzić ich obecność na liście zielonych urządzeń i materiałów, czyli liście ZUM. Sama obecność produktu na liście nie jest jednak oceną rzetelności wykonawcy.
Zaostrzenie kontroli nie nastąpiło bez powodu. Program mierzył się z zawyżaniem kosztów, nierzetelnymi dokumentami, nieprawidłowymi zaliczkami oraz inwestycjami niespełniającymi wymagań. Weryfikacja jest więc potrzebna zarówno dla ochrony pieniędzy publicznych, jak i samych beneficjentów.
Problem powstaje wtedy, gdy każda dodatkowa kontrola wymaga kolejnego dokumentu, ręcznej oceny albo przesłania korekty. Bez sprawnego systemu informatycznego i odpowiedniej liczby pracowników zabezpieczenia stają się kolejnym wąskim gardłem.
W regionalnej kontroli WFOŚiGW we Wrocławiu Najwyższa Izba Kontroli potwierdziła, że fundusz prawidłowo zapewniał i wydatkował środki. Jednocześnie w wyjaśnieniach dotyczących słabszej realizacji celów wskazano, że procedura „drugiej pary oczu” wydłużyła ocenę wniosków i rozliczanie płatności, a wnioski obejmujące prefinansowanie oraz kompleksową termomodernizację charakteryzowały się wysokim stopniem skomplikowania. Jest to przykład dotyczący jednego funduszu regionalnego, a nie automatyczna ocena całego programu w Polsce. Wystąpienie pokontrolne NIK.

Od 20 lipca 2026 r. obowiązuje pakiet zmian mających ułatwić realizację inwestycji. Wprowadzono między innymi:
Nie zmieniły się natomiast podstawowe zabezpieczenia programu: obowiązkowy audyt, świadectwo charakterystyki energetycznej, limity kosztów, kryteria dochodowe, system operatorów oraz zasada „jeden beneficjent – jeden budynek”.
Na ocenę, czy lipcowe zmiany znacząco zwiększą liczbę termomodernizacji, jest jeszcze za wcześnie. Podnoszą one wybrane limity i dają więcej czasu, ale nie usuwają automatycznie problemu wkładu własnego, kosztu przygotowania inwestycji, czasu wypłaty i nierównej dostępności pomocy.
Na podstawie danych z gmin, obecnych zasad i doświadczeń z rozliczeniami można wskazać kilka kierunków zmian. Są to rekomendacje redakcyjne, a nie zapowiedzi oficjalnie przyjętych rozwiązań.
Właściciel powinien otrzymać możliwie wiarygodną ocenę warunków dochodowych, własnościowych i formalnych jeszcze przed zamówieniem dokumentacji.
Rozwiązaniem mógłby być bon albo bezgotówkowe finansowanie audytu po podstawowym potwierdzeniu uprawnień. Zmniejszyłoby to barierę wejścia bez rezygnacji z technicznego przygotowania inwestycji.
Beneficjent powinien znać realny termin rozpatrzenia kompletnego wniosku. Potrzebny jest również czytelny system informowania o statusie sprawy oraz dokładnej przyczynie wstrzymania wypłaty.
Podobne przypadki powinny być oceniane w ten sam sposób niezależnie od województwa. Różne interpretacje dokumentów zwiększają niepewność właścicieli, audytorów i wykonawców.
Operatorzy potrzebują odpowiedniej liczby pracowników, jednolitych procedur oraz narzędzi umożliwiających sprawne prowadzenie beneficjenta przez cały proces.
Właściciele powinni mieć możliwość zaplanowania modernizacji w logicznych etapach, o ile zachowany zostanie wymagany efekt energetyczny i nie dojdzie do montażu źródła ciepła niedostosowanego do docelowego standardu domu.
Sama wysoka procentowo dotacja nie wystarczy, jeśli beneficjent nie ma środków na różnicę między fakturą, zaliczką a późniejszą wypłatą. Potrzebne są bezpieczne mechanizmy finansowania pomostowego.
Przed rozpoczęciem termomodernizacji warto:
Szczególnie niebezpieczna jest kolejność: najpierw podpisanie umowy na źródło ciepła, a dopiero później analiza budynku. Moc urządzenia powinna wynikać z docelowego, a nie wyłącznie obecnego zapotrzebowania domu na energię.
Obejrzyj rozmowę naszych pracowników o termowizji.
Przekonaj się i obejrzyj rozmowę ekspertów.
Czy ten artykuł był pomocny?
Działamy na terenie całej Polski.
Możemy wykonać odbiór mieszkania w dowolnym terminie.
Audyty wykonują przeszkoleni inżynierowie i inspektorzy.
Ustandaryzowane odbiory mieszkań według sprawdzonego schematu.
Doświadczenie z setek audytów technicznych i prawnych w jednym miejscu.
Zobacz, na czym powinno polegać sprawdzenie stolarki okiennej podczas odbioru mieszkania.