Polskie Normy stanowią fundament technicznego prawa budowlanego. Obejmują one zasady obliczania metrażu, bezpieczeństwo instalacji oraz parametry akustyczne i cieplne. Wychodząc z założenia, że przepisy, do których wprost odsyłają ministerialne rozporządzenia, powinny być powszechnie i bezpłatnie dostępne, apelujemy o zmianę obecnego systemu. Tłumaczymy, dlaczego jawność wiedzy technicznej to Twoje obywatelskie prawo.
| Niniejszym przepraszamy Polski Komitet Normalizacyjny za bezprawne rozpowszechnianie Polskich Norm poprzez ich publiczne udostępnianie w Internecie bez wymaganej zgody. Oświadczamy, że zaprzestaliśmy wskazanych naruszeń oraz zobowiązujemy się do niepodejmowania tego rodzaju działań w przyszłości. Jednocześnie wskazujemy, że bezprawne jest nie tylko publiczne udostępnianie Polskich Norm, lecz również ich pobieranie, kopiowanie, dalsze rozpowszechnianie lub wykorzystywanie przez podmioty, które uzyskały do nich dostęp z nieuprawnionych źródeł. |
Zapraszamy do wysłuchania 40. odcinka podcastu z Piotrem Semeniukiem i Wojciechem Rynkowskim.
W polskim porządku prawnym funkcjonuje fundamentalna zasada: ignorantia iuris nocet – nieznajomość prawa szkodzi. Państwo ma konstytucyjny obowiązek publikowania aktów prawnych w sposób jawny, powszechny i bezpłatny. Tymczasem w sektorze budowlanym od lat utrzymuje się patologiczna sytuacja, w której kluczowe wytyczne decydujące o bezpieczeństwie Twojego domu, jakości instalacji czy metrażu mieszkania, są ukryte za płatną barierą.
Jako zespół ekspertów uważamy, że prawo, które jest obowiązkowe do stosowania, nie może być towarem sprzedawanym za pieniądze. Sytuacja ta staje się szczególnie rażąca, gdy spojrzymy na konkretne akty prawne. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, oraz Rozporządzenie Ministra Rozwoju w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego wprost odwołują się do konkretnych Polskich Norm.
W momencie, gdy państwowe rozporządzenie nakazuje stosowanie danej normy, przestaje ona być jedynie „techniczną sugestią” dla inżynierów. Staje się twardym przepisem prawa, za którego nieprzestrzeganie grożą sankcje, a którego znajomość jest niezbędna do ochrony interesów obywatela. Naszym zdaniem konieczne jest przywrócenie transparentności standardom, za które Polacy de facto płacą swoimi oszczędnościami życia podczas zakupu nieruchomości.
Obecny model dystrybucji wiedzy technicznej traktuje normy jak produkt rynkowy, co generuje szereg zagrożeń dla transparentności rynku nieruchomości i bezpieczeństwa budowlanego:
Brak darmowego dostępu do norm to realne ryzyko finansowe i techniczne dla każdego nabywcy. Dobrym przykładem są zasady liczenia metrażu (określane przez normę PN-ISO 9836) – to one decydują o tym, czy za powierzchnię pod ściankami działowymi musisz zapłacić deweloperowi. Błąd w interpretacji lub brak wiedzy o tym standardzie to przy dzisiejszych cenach mieszkań straty rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Dzięki znajomości norm akustycznych można udowodnić, że hałas windy w salonie to wada konstrukcyjna. Z kolei darmowy dostęp do standardów elektrycznych dałby obywatelom pewność, że instalacja jest bezpieczna i wykonana zgodnie ze sztuką, a nie „po kosztach”. W zakresie instalacji sanitarnych przepisy pozwalają zweryfikować poprawność badań i montażu systemów odpływowych, gwarantując, że woda pitna nie zostanie skażona przez błędy w sieci wodociągowej. Bezpieczeństwo gazowe oraz ochrona przed stratami ciepła i pleśnią również opierają się na bardzo precyzyjnych wytycznych. Powołanie się na konkretne wymogi z norm w protokole odbioru ucięłoby dyskusję o „subiektywnych odczuciach” i zmusiłoby nierzetelnego dewelopera do naprawy usterek zgodnie z twardym prawem technicznym. Niestety, obecnie dostęp do tych argumentów jest płatny.
Choć normy budowlane brzmią bardzo „technicznie”, ich sens jest prosty: każda z nich chroni Cię przed konkretnym ryzykiem. Gdybyśmy nanieśli poszczególne normy na wyobrażoną mapę ryzyk, zauważylibyśmy, że brak darmowego dostępu uderza w nabywcę na dwóch zupełnie różnych frontach:
W rozliczeniu ceny – dotyczy to standardów mierzenia powierzchni i kubatury. Jeśli na etapie rozliczeń deweloper zastosuje interpretację niekorzystną dla nabywcy (lub niezgodną z obowiązującą normą), skutki finansowe są natychmiastowe i wpisują się w ostateczną cenę aktu notarialnego. Obywatel bez darmowego wglądu w normę nie ma jak się przed tym bronić.
W bezpieczeństwie technicznym – w tym przypadku ryzyko nie polega na stracie gotówki, ale na konsekwencjach dla zdrowia i życia.
Przykładem kwestii bezpieczeństwa są normy związane z ochroną instalacji przed wtórnym zanieczyszczeniem czy zasady prawidłowego uziemienia układów elektrycznych. W tych przypadkach „oszczędność na wykonaniu” może oznaczać realne, fizyczne zagrożenie. Brak darmowego dostępu do treści takich standardów pozbawia obywatela elementarnego prawa do sprawdzenia, czy jego własny dom spełnia podstawowe wymogi bezpieczeństwa nałożone przez państwo.
Wierzymy, że budowa uczciwego i przejrzystego rynku nieruchomości w Polsce wymaga swobodnego dostępu do wiedzy technicznej. Zasady, które decydują o bezpieczeństwie konstrukcji, jakości instalacji i rzetelności rozliczeń finansowych, powinny być – jak każdy inny przepis prawa – darmowe i łatwe do znalezienia dla każdego obywatela.
Świadomość istnienia i zakresu tych dokumentów to najlepsze narzędzie weryfikacji dewelopera, nie tylko na etapie odbioru kluczy, ale także w trakcie całego procesu reklamacyjnego. Mamy nadzieję, że wkrótce system ulegnie zmianie, a brak swobodnego dostępu do baz danych przestanie pozbawiać Polaków ochrony, którą w teorii gwarantuje im państwo.
Zapraszamy do wysłuchania 41. odcinka podcastu z Piotrem Semeniukiem, Wiktorią Domagałą i Janem Dziekońskim.
Dowiedz się, jak zaoszczędzić czas i nerwy na odbiorze technicznym.
Działamy na terenie całej Polski.
Możemy wykonać odbiór mieszkania w dowolnym terminie.
Audyty wykonują przeszkoleni inżynierowie i inspektorzy.
Ustandaryzowane odbiory mieszkań według sprawdzonego schematu.
Doświadczenie z setek audytów technicznych i prawnych w jednym miejscu.
Zobacz, z jakimi przykładowymi problemami spotkał się inżynier Karol podczas odbiorów nieruchomości
Audyt nieruchomości to nie tylko równe posadzki i bezpieczne instalacje.
Kliknij na ikonę
żeby dowiedzieć się
więcej o usłudze!