Zrozumienie mechanizmów definiowania wady istotnej w umowie deweloperskiej jest niezbędne, aby nabywca mógł skutecznie dochodzić swoich praw i uniknąć sporów z deweloperem.
Zakup mieszkania od dewelopera wiąże się nie tylko z emocjami, ale przede wszystkim z szeregiem ryzyk prawnych i technicznych. Jednym z najbardziej spornych pojęć w relacji nabywca-deweloper jest tzw. "wada istotna". W polskim prawie rękojmi pojęcie to ma fundamentalne znaczenie, ponieważ to właśnie wystąpienie wady istotnej otwiera nabywcy drogę do odstąpienia od umowy deweloperskiej. Jednak brak precyzyjnych definicji w umowie często prowadzi do wieloletnich sporów sądowych, w których strony przerzucają się odpowiedzialnością. Jak zatem podejść do tego tematu profesjonalnie?
W ujęciu ustawowym, wada istotna to taka usterka, która wyłącza albo istotnie ogranicza możliwość korzystania z rzeczy zgodnie z jej przeznaczeniem, lub sprawia, że rzecz nie ma właściwości, o których zapewniał sprzedawca. W kontekście nieruchomości oznacza to, że mieszkanie – mimo oddania kluczy – nie spełnia funkcji, dla których zostało kupione.
Zapraszamy do wysłuchania 45. odcinka podcastu z dr Piotrem Semeniukiem i dr Bartoszem Stelmachem.
Piotr Semeniuk i Bartosz Stelmach w swojej analizie rynku zwracają uwagę, że pojęcie to jest często nadużywane przez deweloperów, a z drugiej strony – źle rozumiane przez nabywców. Nabywcy często szukają "zobiektywizowanego wzorca", czyli sztywnej listy, co jest wadą istotną, a co jedynie usterką estetyczną. Niestety, prawo nie dostarcza gotowej listy "tabelarycznej". Istotność wady jest często podyktowana subiektywnymi potrzebami kupującego, które muszą zostać wykazane przed sądem.
Współczesna praktyka rynkowa odeszła od definiowania wady istotnej w umowach deweloperskich. Przez lata uznawano takie zapisy za klauzule abuzywne, czyli niedozwolone, ponieważ zamykały one nabywcom drogę do zgłaszania wad niewymienionych w katalogu.
To podejście jest jednak mieczem obosiecznym. Brak jakiejkolwiek definicji w umowie oznacza, że w razie sporu jesteśmy zdani na interpretację sądu i orzecznictwo, co jest czasochłonne i kosztowne. Bartosz Stelmach, jako adwokat, rekomenduje odważniejsze podejście: tworzenie w umowie tzw. definicji otwartych, które zawierają listę przykładowych usterek uznawanych za istotne.
Dobrze skonstruowana umowa powinna wskazywać, co strony – jeszcze przed wystąpieniem ewentualnego sporu – zgadzają się uznawać za sytuację krytyczną. Przykładowo:
Taka lista nie może być "zamknięta". Musi zawierać zastrzeżenie, że nabywca zachowuje prawo do powołania się na wadę istotną także w innych przypadkach, które nie zostały wprost wymienione, ale realnie uniemożliwiają korzystanie z lokalu.
Problem wady istotnej łączy się ściśle z konstrukcją spółek celowych (SPV). Deweloperzy budują inwestycje przez spółki powołane do jednego projektu, które po zakończeniu budowy są likwidowane. W takich warunkach dochodzenie roszczeń z rękojmi staje się fikcją prawną, jeśli nie zadbamy o to na etapie umowy deweloperskiej.
Rekomendacją jest wymuszanie na deweloperze zapisu wskazującego konkretny podmiot z grupy kapitałowej (np. spółkę-matkę), który przejmie ciężar roszczeń z rękojmi w razie upadłości lub likwidacji spółki celowej. To jeden z najważniejszych punktów, o którym nabywcy zapominają, a który w razie pojawienia się wad istotnych, decyduje o skuteczności prawnej naszych roszczeń.
Należy pamiętać, że orzecznictwo sądowe mocno ewoluuje. Sądy coraz częściej patrzą na to, czy nabywca został wprowadzony w błąd co do właściwości lokalu. Jeśli kupujemy mieszkanie "pod konkretne potrzeby" (np. dla osoby niepełnosprawnej), to wada, która dla zdrowego nabywcy jest błahostką, dla nas będzie wadą istotną, uniemożliwiającą korzystanie z lokalu. Kluczem jest zabezpieczenie tych "potrzeb subiektywnych" w treści umowy, np. poprzez załączniki, gdzie precyzyjnie opiszemy, jakie właściwości techniczne są dla nas krytyczne.
Definiowanie wady istotnej w umowie deweloperskiej to nie próba tworzenia sztucznego sporu, lecz zarządzanie ryzykiem. Zamiast liczyć na dobrą wolę dewelopera w momencie wykrycia usterki, warto:
Weryfikować solidność dewelopera nie tylko przez pryzmat marketingowy, ale przez analizę jego powiązań kapitałowych i odpowiedzialności za rękojmię po zakończeniu inwestycji.
Pamiętajmy, że umowa deweloperska to kontrakt między profesjonalistą a konsumentem. Jako nabywcy mamy prawo oczekiwać transparentności i precyzji. Jeśli deweloper odmawia doprecyzowania, co rozumie przez wadę istotną, powinno to być dla nas sygnałem ostrzegawczym, że w przyszłości nasze roszczenia mogą zostać zbagatelizowane. Tysiąc złotych wydany na analizę umowy przez prawnika może uratować nas przed wielotysięcznymi stratami w przyszłości.
Zapraszamy do odsłuchania 20. odcinka podcastu.
Zapraszamy do odsłuchu odcinka podcastu Pewny Lokal z udziałem Bartosza Łuczaka.
Czy ten artykuł był pomocny?
Działamy na terenie całej Polski.
Nasi prawnicy są wyspecjalizowani konkretnie w prawie nieruchomości.
Sporządzenie raportu zajmie nam najczęściej 2 dni robocze.
Ustandaryzowane raporty z analiz umów rezerwacyjnych i deweloperskich.
Doświadczenie z setek audytów technicznych i prawnych w jednym miejscu.
Zapraszamy do posłuchania 17. odcinka podcastu nieruchomościowego.
Audyt nieruchomości to nie tylko równe posadzki i bezpieczne instalacje.
Kliknij na ikonę
żeby dowiedzieć się
więcej o usłudze!